O mnie.

 

KAROLA

Farbowana blondynka, kocha podróże, lody waniliowe i grać w fifę 07. Ma młodszego brata, który jest łysy i kłóci się z nim niemiłosiernie każdego dnia. Nie umie śpiewać a i tak każdego dręczy, nucąc ulubione piosenki. Wielka fanka manekina i największy wróg czerwonego barszczu jednocześnie. Grała w koszykówkę i zdobyła Mistrzostwo Polski, co można zaliczyć do jej największych osiągnięć zaraz po tym, jak spaliła czajnik, gotując wodę na herbatę. Bloguje dlatego, że od zawsze ją to interesowało, lifestyle to coś, w czym jak myśli, czuje się najlepiej. W przyszłości chce otworzyć firmę, która ma zajmować się przygotowaniem “tego” dnia, począwszy od wyboru sukni ślubnej, kończąc na wyborze piosenki na pierwszy taniec. Jeżeli  to jej nie wyjdzie, chce być kimkolwiek, byleby nie musiała robić czegoś z przymusu. Jara ją życie freelancera i jest zdania, że ciężką pracą może osiągnąć każdy cel.  Jej marzeniem jest duży dom z ogródkiem, trójka dzieci (Nadia Maria, Jan Michał i Zofia Aleksandra), duży pies i kochający mąż. Zrobi wszystko, żeby jej rodzice i brat mieli ciągle uśmiech na twarzy. Jest adoptowana, ale poznając swoich rodziców miała zaledwie dwa miesiące, więc nic nie pamięta. Dowiedziała się o wszystkim mając 7 lat i nigdy nie chciała szukać biologicznych rodziców. Jest podobna do swojej mamy i nie umiałaby nazwać tak innej kobiety. Jedyne, co wie to, że wcześniej miała na imię Martyna. Tak, jak teraz jej najlepsza przyjaciółka. Odkąd rzuciła koszykówkę przytyła i teraz walczy z dodatkowymi kilogramami na siłowni. Paradoksalnie, dalej zostaje wielką fanką słodyczy, co nie ułatwia wcale sprawy. Na przekór przesądom, przyjaźni się z przyszłą teściową. Nie lubi historii. Nienawidzi historii. Inaczej, nie lubi pani od historii. Poważnie, level hard. Historia sama w sobie jest całkiem spoko jak mówi. Bloga pisze od 7 stycznia 2017 roku i zobaczymy jak będzie jej szło dalej.